5/18/2013

MADTRAVEL TO WARSAW


Two weeks ago I visited Warsaw, the capital city of Poland. Feel free to check out my linked below video from the trip!

Niedawno miałam przyjemność wybrać się na jeden dzień do Warszawy. Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia poniższego filmu!



 pics by Janek
wearing vintage vest, necklace and belt, stradivarius skirt, converse shoes, h&m sunnies, gifted bag


5/10/2013

IF YOU CAN AFFORD ME





 pics by my brother
wearing vintage body, bag and bracelet, newlook skirt, h&m wedges

5/07/2013

SWEET SWEET MELODY





pics by Janek
wearing h&m jeans and sunnies, vila top, parafois bag, deezee shoes

5/03/2013

VIII FFWP DAY 3


Just imagine I took my badge off... Not so professional, I know. Nevertheless, on the first and at the same time the last day of fashion week for me, I was wearing (almost) nothing but a lace dress and bare leggs. Sort of an unusual view, especially among people in coats and booties ;))

Wiem, grunt to zdjąć z szyi identyfikator... W każdym razie, trzeciego i (dla mnie) ostatniego dnia tygodnia mody byłam dość ciekawym zjawiskiem. Większość osób w botkach, płaszczach a ja latam z gołymi nogami w koronkowej sukience. 
Zdaję sobie sprawę, że powinnam tutaj trochę pouzewnętrzać się na temat pokazów, projektantów i showroomów, ale szczerze mówiąc to w internecie znajduje się tyle świetnych relacji, że moja jest jak najbardziej zbędna ;))




pics by Monika
wearing h&m dress and nacklace, zara booties, accessorize backpack

4/30/2013

VIII FFWP DAY 2


pic by Monika

Being surrounded by hundreds of dressed to the nines people can be somewhat depressing. You linger over your closet for hours making up your perfect outfit. Finally you get the look which apprears suitable, do your hair and put tons of beauty products on your face. The effect - pretty satisfying. Then you leave in a hurry already regreting these 4-inch high stilletoes.
You arrive feeling kinda sweaty, hair starting to get a bit frizzy. You still want to make an impression. But then it hits you. You enter and nobody notices at you. You're masses. Everyone looks like you. Or better. Suddenly you end up feeling invisible. After that you see some starlets. The first moment - you feel ridiculously honored to be attending such a fancy event. After a while you realise that the society these people create is unavailable. They are just for themselves. They don't want to talk to you. You're just someone they need to by surrounded by. You're masses again. 
I know, not a really positive reflection. But let's face it, after coming to such conlusions I somehow keep being fascinated with this industry. I dress up, attend shows, feel thrilled and disappointed at the same time. But I believe this is the price of fashion, isn't it?
Watch my video linked below to see the descripction of my outfit number two :))

Towarzystwo setek świetnie wyglądających ludzi może mieć na nas odrobinę depresyjny wpływ. Ślęczysz godzinami nad szafą, próbując stworzyć outfit idealny. Kręcisz, palisz i woskujesz, następnie lepisz, wcierasz, podkręcasz. W końcu udaje ci się uzyskać pożądany efekt - w miarę satysfakcjonujący. W pośpiechu wybiegasz z domu, już z wyprzedzeniem żałując decyzji o włożeniu szpilek. 
Na miejscu jesteś już z lekka spocona z włosami raczej dalekimi od ideału. Jednak nadal liczy się tylko zrobienie wrażenia. I dokładnie wtedy to wszystko do ciebie dociera. Wchodzisz i nikt cię nie zauważa.  Wszyscy wyglądają dokładnie jak ty. Ewentualnie lepiej. Nagle stajesz się niewidzialna. Chwilę później dostrzegasz kilka znanych z kolorowych pisemek twarzy. Pierwsza myśl 'nie wierze, że jesteśmy na tej samej imprezie', ale po chwili zdajesz sobie sprawę, że jesteś zaledwie (a może aż) częścią masy, bez której ich istnienie byłoby bezpodstawne.
Wiem, moje refleksja nie grzeszy pozytywną energią. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, po dojściu do tych wszystkich wniosków, mimo wszystko, w jakiś nieokreślony sposób, jestem wciąż zafascynowana tym światkiem. Przebieram się, przepycham, ekscytuje i jednocześnie rozczarowuję. Nie wygląda to na czystą przyjemność. Ale chyba na tym polega słodko-gorzki smak mody, mam rację?
Jeśli ciekawi was co dokładnie miałam na sobie, mówię o tym w poniższym filmiku :))


4/25/2013

VIII FASHIONPHILOSOPHY FASHION WEEK POLAND DAY 1


Past weekend was all about fashion week in my hometown - Lodz. I attended the event on three out of four days. This is the outfit I wore on the first one. In the next posts I'll go into details as for my impressions :))

Miniony weekend był pod znakiem tygodnia mody w Łodzi - moim rodzinnym mieście. Pokazy odbywały się od czwartku do niedzieli. Dzisiaj możecie zobaczyć co miałam na sobie pierwszego dnia. W kolejnych postach zagłębię się nieco w szczegóły i opowiem o moich wrażeniach ;))



pics by Zaremba
wearing zara kids dress, zara shoes, vintage bag

4/20/2013

FAKE TALES OF SAN FRANCISCO

rain1 rain2 rain3 rain4 rain5
pics by Janek
wearing zara top, hm skirt, newlook jacket, marks&spencer boots, vintage necklace